W sobotę ruszamy z Grabiny w motocyklowy rajd. Przejedziemy setki kilometrów, będziemy pukać do drzwi firm, korporacji i ludzi dobrej woli. Nie prosimy o jałmużnę — oferujemy szkolenia z zakresu bezpieczeństwa zdarzeń drogowych, ratowania życia i zdrowia. I prosimy o wsparcie dla synka człowieka, który służył temu krajowi.
Zostawiamy swoje serce na polu walki, ale tym razem pole bitwy jest w spitalu, a stawką życie pięcioletniego syna naszego kolegi ze szwadronu.
W Afganistanie przetrwaliśmy, bo wiedzieliśmy jedno: nigdy nie zostawia się swoich w potrzebie. Dzisiaj kolega stoi w obliczu wroga, z którym sam nie ma szans wygrać. Ten wróg to neuroblastoma. Agresywny nowotwór układu nerwowego, który bezlitośnie niszczy organizm jego pięcioletniego synka, Krzysia.
W Afganistanie obowiązywała jedna zasada: wracamy wszyscy albo nikt. Dzisiaj tą zasadą obejmujemy małego Krzysia. Pomóżcie nam sprowadzić go bezpiecznie do domu, z dala od szpitalnego koszmaru. Meldujemy gotowość do realizacji zadania.
Dołącz do naszego szwadronu i uratuj życie wielkiego wojownika!